czwartek, 25 maja 2017

Pościel

Korzystając z obecności męża w domu podczas weekendu, dopadłam do maszyny i uszyłam planowaną pościel dla synka. Dziecku na razie obojętne, pod czym śpi, ale chciałam zrobić coś dla niego (a przy okazji wykorzystać zaległy materiał).

Wyszło przyzwoicie :)







Kolory są wybitnie przekłamane, w rzeczywistości to seledynowa zieleń w białe grochy.


W moim "ogródku" zaczynają pojawiać się zalążki roślin: powoli wychodzi estragon, bazylia i mięta, a na pomidorach są kwiaty i dużo pączków! Sałata i rukola rosną jak opętane!
Byle tak dalej :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...