Dzisiejszy wpis dedykowany jest niezrównanej koleżance z pokoju, Magdzie R-R, za doping podczas robienia kocyka.
SKOŃCZYŁAM!!! Na dowód zdjęcia:
Robiło się bardzo przyjemnie, najgorsze było obrębianie oczkami rakowymi...Nieskromnie napiszę, że podoba mi się :) Co Ty na to koleżanko?
Zaczęłam już kocyk dla Helenki:
oraz bluzkę dla siebie - nie ma co pokazywać, dopiero są 4 rzędy ;) Póki co jeszcze mi się chce :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dlaczego mi się nie chce?
Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...
-
Nie wiem czy pisałam, że ususzyłam trochę cytrusów - dwie pomarańcze i półtora limonki :) Niespecjalnie miałam pomysł, co potem...Ale wzięła...
-
Zimno i niefajnie, trzeba więc poprawić sobie nastrój :) Nie potrzeba wiele: wiklinowe wieńce, sztuczne kwiaty, klej na gorąco, sprzęt do ci...
-
A tak na poważnie - miałam pomysł i czas do realizacji i są trzy świąteczne (albo: okołoświąteczne) wieńce. Pierwszy to przeróbka wieńca z...





Powrót w dobrym stylu:)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńA ja na to, kiedy zrobisz kocyk dla Antka? heee? ;p
OdpowiedzUsuńP.S. Wyszło całkiem, całkiem:* MAGDA R-R
Jak dostanę zamówienie to zrobię, w końcu tyle "razem" leżeliśmy :) nasze chłopaki to prawie jak bracia :D
OdpowiedzUsuń