piątek, 28 kwietnia 2017

Post dedykowany

Dzisiejszy wpis dedykowany jest niezrównanej koleżance z pokoju, Magdzie R-R, za doping podczas robienia kocyka.

SKOŃCZYŁAM!!! Na dowód zdjęcia:






Robiło się bardzo przyjemnie, najgorsze było obrębianie oczkami rakowymi...Nieskromnie napiszę, że podoba mi się :) Co Ty na to koleżanko?

Zaczęłam już kocyk dla Helenki:






oraz bluzkę dla siebie - nie ma co pokazywać, dopiero są 4 rzędy ;) Póki co jeszcze mi się chce :)

4 komentarze:

  1. A ja na to, kiedy zrobisz kocyk dla Antka? heee? ;p
    P.S. Wyszło całkiem, całkiem:* MAGDA R-R

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dostanę zamówienie to zrobię, w końcu tyle "razem" leżeliśmy :) nasze chłopaki to prawie jak bracia :D

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...