poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Reaktywacja

Po przymusowej przerwie - wracam :) nie wiem na jak długo, okaże się w trakcie. I nie chodzi o brak pomysłów, wręcz przeciwnie, mam ich mnóstwo. Po prostu mam mniej czasu i jestem, przynajmniej na razie, chronicznie niewyspana.

Ale staram się coś robić, traktuje to jako formę relaksu dla siebie i małą odskocznię od problemów. Poza tym już chyba nie umiem oglądać telewizji bez robótki ;)


Najpierw: prawie skończony kocyk dla Synka.


Zostało mi kilka rzędów i obrębienie dookoła, myślę, że nie najgorzej to wyszło.

Mam już zakupione włóczki na podobny kocyk, dla mojej drugiej siostrzenicy:




Moherowy szal został odłożony do jesieni, starałam się go skończyć, ale świadomość, że założę go w kolejną zimę skutecznie odbierała mi zapał do dziergania.

Mam w zapasie jeszcze 3 włóczki, dwie miały być przeznaczone na wiosenne chusty, jednak zaczynam mieć wątpliwości. Szali, kominów i chust (kupnych) mam dużo, myślę więc nad tym, czy nie zrobić sobie ażurowych bluzek na lato. Milion pomysłów, a kiedy to się zrobi??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...