poniedziałek, 6 listopada 2017

Zgodnie z planem

Udało mi się skończyć chustę dla Hani - jak zaplanowałam! Jestem bardzo tym zdziwiona, zwłaszcza że w sobotę prawie nic nie zrobiłam.
Oto chusta w całej okazałości:



Zaczęłam już nową chustę, tym razem dla siostry:

i nawet już dłubię czapkę - również dla Hani:


W weekend skorzystałam z okazji i kupiłam kilka rzeczy dla siebie:


Kusi mnie już parę świątecznych projektów, nie mówiąc o sowach wszelakich...

A tu zdobycz z księgarni:
Jeszcze dokładnie się nie wczytałam, ale coś czuję, że będę sporo z niej korzystać - czytelne i zrozumiałe rady, protekty od łatwego do trudniejszego - może w końcu opanuję estetyczne wykańczanie odzieży!

2 komentarze:

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...