Raz już je przerabiałam: przemalowałam na biało, lecz nadal coś mi nie pasowało. Teraz w ruch poszedł klej magiczny, koronki i guziki i wyszło tak o:
Jakiś czas temu pomalowałam na biało ramki na zdjęcia - zwykłe drewniane, dość wiekowe. Uznałam, że białe będą lepiej pasować, a że nie mieliśmy okazji kupić nowych, postanowiłam wykorzystać to co mam - resztki białej farby, a w jednym przypadku także koronkę. Ramki wyszły świetnie, za to moje zasłanianie zdjęć woła o pomstę do nieba :P
Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu wkleję zdjęcia gotowej czapki! Publiczna deklaracja powinna mnie zmobilizować :) Liczę też, że wreszcie zakończę drugi etap "Projektu kuchnia" - wieszanie przeróżnych suszek i ozdób, żeby móc pokazać postępy. Do tego jednak niezbędna męska pomoc, ktoś musi powywiercać otwory w ścianach - z zasady nie tykam wiertarki, ponieważ mam przeczucie, że to skończy się źle.









Rameczki ekstra wyszły. Koronka robi swoje.☺
OdpowiedzUsuń