czwartek, 26 stycznia 2017

Co mnie inspiruje - cz. 1

Zgodnie z obietnicą, pokazuję, jakie gazetki "robótkowe" kupuję - głównie dla wzorów, ponieważ z natury nie czytam opisów (zakładam, że i tak ich nie zrozumiem) i wszystko robię po swojemu. Co jest postępowaniem nie do końca słusznym, ponieważ przez to popełniam wiele błędów i niedoróbek...Noale ;) jest to jedno z moich robótkowych postanowień - uczenie się starannego wykańczania i korzystania z opisów.

W tym poście pokażę moje gazetki o wzorach na druty :) kiedyś z pewnością pokażę swoje książki o szyciu itp. Gazetki o szydełku to dopiero wtedy, gdy zacznę coś z nich robić :D mam nadzieję, że niedługo:)

A zatem...














Takie pisma kupuję, stanowczo zbyt często.  Lubię je za kolorowe zdjęcia, na których dobrze widać dany wzór, dzięki czemu łatwiej mogę coś wybrać. Czasem proponowany wzór nie jest nowy, ale w określonej aranżacji kolorystycznej sprawia, że wygląda ekstra. Po prostu mnóstwo inspiracji :)

I żeby nie było, że tylko leżą i się kurzą - praktycznie wszystkie pokazywane tu wytwory drutowe robiłam ze wzorów z tych gazetek.

Robótkowo nie mam czego pokazywać. Szalik robi się wolno (jak to szalik), nie pomógł mi wyjazd na tydzień - wśród rodziny jest mnóstwo innych ciekawszych spraw niż dzierganie. Za to wpadłam na genialny w swej prostocie pomysł odnośnie wykończenia swojego szydełkowego pledu: zniosłam włóczki, pled i szydełko do salonu i pracuję sobie nad nim podczas oglądania TV :) Powolutku przybywa, co bardzo mnie cieszy.


Na końcu obiecane zdjęcia mojego psiaka :) Pan Watson w całej swej yorkowej okazałości, świeżo po fryzjerze :)

Muszę dodać, że Wats(on) jest bardzo zazdrosny o moje robótki, potrafi wskoczyć mi na kolana i uwalić się na włóczce tak, że nie jestem w stanie nic robić. Kiedy coś kroję (do szycia) włazi pod nożyczki i chodzi po wykroju:) Po prostu mały psotnik :) Ale jak tu się gniewać??

1 komentarz:

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...