poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Odświeżone koszyczki

Dawno temu kupiłam dwa brązowe koszyczki, wyściełane brązowym materiałem - na drobiazgi do makijażu i lakiery do paznokci. Nie pasowały do ogólnego wystroju sypialni, gdzie dominuje błękit, więc postanowiłam je odświeżyć.

Pomalowałam je resztką farby Beckers lateksową (kolor cappucino), dwukrotnie, uszyłam też nowe wkłady:
Tak wyszło w efekcie końcowym:) Jestem zadowolona, bardzo lubię takie małe acz znaczące zmiany.

Na życzenie: koszyczki w miejscu docelowym:

1 komentarz:

  1. Dorzuć jeszcze zdjęcie aranżacji tych koszyczków. Jak się prezentują w miejscu docelowym:)

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...