Jak to się człowiekowi z wiekiem gust zmienia - dawno dawno temu nie znosiłam pelargonii i uznawałam je za brzydkie, a teraz podobają mi się coraz bardziej.
(spuszczamy zasłonę milczenia na wygląd schodów - pewne rodzaje płytek nie dają się wyczyścić, mimo zapewnień producentów i agresywnej chemii...)
Mam też zaczątek warzywniaka, w tym roku jeszcze w doniczkach - ale jest:
Sałata, rukola i rzodkiewka - już powoli kiełkują.
Zioła: rozmaryn, pietruszka, lubczyk i coś, czego nie pamiętam ;) ale poznam jak wyrośnie :P
Jeszcze - bez zdjęcia - w domu rosną pomidorki, po 15tym maja można je wystawić.
Zakupione róże, czekają na posadzenie, mam nadzieję, że się przyjmą.
Moje przesadzone skrzydłokwiaty, bujnie się rozrosły.
I zreanimowany storczyk - wystarczyło obciąć łodygę do korzeni i jakie piękne pąki!
Z prac okołorobótkowych: ponczo niestety do wywalenia, wyszło coś tragicznego :) a poduszki już skrojone, teraz tylko uszyć :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz