wtorek, 30 stycznia 2018

Co powstało z szalika

Jak zapowiedziałam, szalik został spruty. Zrobiłam z niego komin - mąż zadowolony, bo mu się podoba (czy będzie nosić, to inna kwestia :p ), ja też jestem zadowolona, ponieważ wyszło nieźle.

Zdjęcia mało artystyczne, ale coś chyba widać:
 Butelka niespecjalnie nadaje się na takie pokazy :)


Kolor mocno rozjaśniony, ale widać dobrze wzór - najprostszy, tzw. dżersejowy (prawe-lewe).

W następnym poście pokażę skończoną (mam nadzieję!) chustę, nowe szydełka i to, co robię w międzyczasie :)

1 komentarz:

  1. To mi się podoba!😊 Niemożliwe żeby nie chciał nosić💛

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...