ale natchnienia nie ma. Nie chce mi się niczego zaczynać, nawet nie chce mi się przeglądać tych wszystkich gazetek...Jak coś mi się spodoba, schemat wygląda tak strasznie, że odkładam pismo na półkę. Marazm. I niewyspanie :)
Robić, robię swoją chustę. Bardzo bardzo powoli, czasem jedno okrążenie przez cały dzień...nie mam ustalonych żadnych terminów, po prostu robię. Wygląda coraz ciekawiej :)
A tu zbliżenie na wzór:
Czekam na powrót sił twórczych :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz