niedziela, 18 czerwca 2017

Drobiazgi

Wena twórcza powoli wraca, zaczynają pojawiać mi się pomysły na kolejne prace :)
W tym tygodniu postanowiłam skończyć rozgrzebaną już dawno zawieszkę dla starszej siostrzenicy. Inspirowałam się pomysłem z wydania specjalnego dot. szydełka z "Mollie potrafi" - serduszko ozdobione szydełkowymi kwiatami.
Moje serduszko jest zrobione z filcu, a kwiaty wykonane wg instrukcji z filmików na YT. Całość wyszła nawet nieźle:




Tu dla pokazania wielkości kwiatków.







Dodatkowo odświeżyłam sobie pojemniczek na gumki i spinki. Używałam pustego pudełeczka po landrynkach - metalowe, z pokryweczką, małe i zgrabne, ale wybitnie nieestetyczne.

Przemalowałam na biało i ozdobiłam - pokrywkę metodą dekupażu, a na pudełko nakleiłam pasek koronki.








W środku przykleiłam filc, żeby nie zgrzytać spinkami :)




W łazienkowym koszyku wygląda to całkiem przyzwoicie.

sobota, 10 czerwca 2017

Szukam natchnienia

Jak w tytule - szukam natchnienia do roboty. Mam kilka pomysłów, szukam kolejnych

ale natchnienia nie ma. Nie chce mi się niczego zaczynać, nawet nie chce mi się przeglądać tych wszystkich gazetek...Jak coś mi się spodoba, schemat wygląda tak strasznie, że odkładam pismo na półkę. Marazm. I niewyspanie :)

Robić, robię swoją chustę. Bardzo bardzo powoli, czasem jedno okrążenie przez cały dzień...nie mam ustalonych żadnych terminów, po prostu robię. Wygląda coraz ciekawiej :) 

Wats jak zwykle najbardziej zainteresowany :)
A tu zbliżenie na wzór:


Czekam na powrót sił twórczych :)

niedziela, 4 czerwca 2017

Serca i kwiaty

Znalazłam miejsce dla odświeżonych serduszek z poprzedniego postu, dołączyły do nich serduszka zrobione ze sznurka, też poddane małemu liftingowi.




 Pomalowałam je, uważam, że teraz wyglądają ciekawie.





Gotowa ściana w przedpokoju :)

Kwiatowo natomiast zrobiło się dzięki moim nowym uszytkom. Zrobiłam porządek w swoich zapasach z materiałami i odkryłam dużo różnych ciekawych tkanin, które należy wykorzystać :) Jedna z nich, w motyw ludowy, posłużyła do uszycia dwóch ekosiatek na zakupy. Jedna jest dla mnie, druga przeznaczona dla siostry - wiernej fanki moich wytworów :)







Jak widać, pokusiłam się nawet o wszycie swoich metek. Torby wyszły świetnie, są pojemne i mam nadzieję, że trwałe. Żałuję tylko, że sam materiał jest zbyt sztywny na wykorzystanie go do uszycia spódnicy czy spodenek. Został mi jeszcze kawałek, muszę wymyślić, co z niego zrobię. Może jeszcze ze 2 siatki?

Co do bluzki - sprułam ją i zaczęłam chustę :) Robi się świetnie, na pewno lepiej, niż tę bluzkę. Poniżej zdjęcie, jak wychodzi.


Dlaczego mi się nie chce?

Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...