Dodam, że było to moje pierwsze zetknięcie z pistoletem do kleju na gorąco...niezapomniane wrażenia :) muszę dopracować technikę, bo klej ściekający z pistoletu nie pomaga w twórczym myśleniu :D
Poniżej jeszcze zdjęcia małej świątecznej pierdółki :) Zachciało mi się uszyć kilka drobiazgów z filcu, szkoda było wyrzucić, więc zrobiłam takie coś - wisi w kuchni i powiedzmy, że wprowadza świąteczną atmosferę :)










Twoje dzieło zainspirowało mnie do wyciągnięcia świątecznych ozdób z czeluści szafy... czas się szykować do Świąt. Szkoda tylko, że moje ozdoby są made in China:)))
OdpowiedzUsuńZawsze możesz na najbliższe święta spróbować zrobić coś made in Kasia :)
OdpowiedzUsuń