Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale - nie chce mi się. Po prostu jestem zniechęcona wszystkim. Mam rozgrzebaną swoją ostatnią robótkę, wieńce do teraz nie są podklejone (a wystarczy tylko podłączyć pistolet), rzeczy pokupowane z myślą na różne ozdobne pierdółki gniją prawie od roku w koszu z materiałami...
Wstyd. WSTYD. Chociaż po prawdzie wcale się nie wstydzę :) Niemniej trzeba się jakoś ogarnąć, bo powoli to zaczyna być parodia, a nie blog.
W ramach ogarniania zaczęłam chustę dla przyjaciółki, w kolejce jest kolejna, dla koleżanki - obie w ślicznych kolorach, aż mnie skręca z zazdrości, że sama kupiłam inny odcień włóczki (i co dwa dni zmieniam zdanie, co z niego zrobić!):
Zdjęcia wyszły jakieś wyblakłe, kolor jest całkiem inny, piękny odcień niebieskiego. Kolejne zdjęcie postaram się zrobić zbliżone do odcienia rzeczywistego. Druga chusta będzie w odcieniu brudnego różu, bardzo ciekawym.
W międzyczasie odwalamy z Małżonkiem drobny remont: malowanie :) Na razie mamy przemalowaną jedną ścianę w sypialni, a w weekend czeka nas malowanie salonu! Ciekawe, jak to ogarniemy...
Kolor wybrany dla kontrastu z błękitem reszty pokoju, bardzo to ładnie wygląda.
Co do salonu, jeszcze nie mamy do końca wybranego odcienia; obecnie są dwa kolory (beż i bardzo ciemny brąz), ale wolałabym teraz jednolity kolor. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Dlaczego mi się nie chce?
Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...
-
Nie wiem czy pisałam, że ususzyłam trochę cytrusów - dwie pomarańcze i półtora limonki :) Niespecjalnie miałam pomysł, co potem...Ale wzięła...
-
Zimno i niefajnie, trzeba więc poprawić sobie nastrój :) Nie potrzeba wiele: wiklinowe wieńce, sztuczne kwiaty, klej na gorąco, sprzęt do ci...
-
A tak na poważnie - miałam pomysł i czas do realizacji i są trzy świąteczne (albo: okołoświąteczne) wieńce. Pierwszy to przeróbka wieńca z...


