Jak to sie człowiekowi z wiekiem zmienia gust - kiedyś nie znosiłam kominów. Jeszcze wiosną czy wczesną jesienią może być, lekki komin z materiału, bardziej dekoracyjny niż grzejący. W zimie musiałam owijać się szalikiem, bo w szyję ma być ciepło :) Niedawno kupiłam gruby komin z przeznaczeniem na obecną porę roku i wymyśliłam, że zrobię cienszy z włóczki na początek wiosny.
Zrobiłam, wysłałam zdjęcia siostrze...
i nie dość, że robię sobie kolejny, to jeszcze czekam na włóczkę na drugi komin siostrzany :)
Ale! Robi się przyjemnie, same oczka prawe-lewe, a efekt jest.
Na szyi wygląda bardzo przyjemnie. Swój (oby) komin robię z tej samej włóczki, z dodatkiem drugiego odcienia niebieskiego, ponieważ istnieje realne niebezpieczeństwo, że jednego koloru by nie starczyło.
A teraz obiecane w tytule różności, czyli ostatnie nabytki książkowe:
Tu bardziej z myślą o przyszłych zabawach z siostrzenicami i synkiem :)
Tu dwie ciekawe pozycje - muszę tylko zacząć je czytać i znów wrócić do szycia:
Coś do wykorzystywania resztek włóczek. Znów kwestia czasu do przeczytania i próbowania
Ta wręcz zabytkowa pozycja to prezent od mamy. Niektóre wzory są świetne :)
I jeszcze - nowy zestaw szydełek Knit Pro:
Ładne, kolorowe i dobrze się nimi robi :)
Poza tym w planach mam to:
Wprawdzie zdjęcie do gory nogami, ale chyba widac co na nim jest. Liczę, że jeszcze w tym tygodniu ta bezkształtna sterta zmieni się w coś ekstra ;)
środa, 28 lutego 2018
czwartek, 15 lutego 2018
Post dedykowany mojej Babci
Dziś chcę przedstawić pracę nie moją, a mojej kochanej Babci, która nauczyła mnie robić na drutach i zaszczepiła pasję do rękodzieła.
Moja Babcia to dla mnie niedościgniony mistrz- nie czyta ze schematów, tylko patrząc na samo zdjęcie robótki potrafi dokładnie odwzorować wzór! Nie wiem do teraz, jak to możliwe, ale tak po prostu jest. Co najśmieszniejsze, Babcia uważa, że to ja jestem ta zdolniejsza, bo umiem czytać schematy. No cóż, możemy się kłócić :)
Wyrób Babci to sweterek dla mojej siostrzenicy, robiony jak widać wzorem urozmaiconym: wzór ryżowy z tyłu i w rękawkach, warkocze z przodu. Dodać do tego dziurki na guziki, których nigdy nie robiłam, bo się po prostu boję :p i dzieło gotowe :) Guzików jeszcze brak-jak doszyję, wstawię nowe foto.
Mam nadzieję, że kiedyś (niedługo) zrobienie takiego sweterka nie będzie mnie przerastać :)
A poniżej moje skromniutkie wytwory: skończona chusta i dwie robótki aktualne:
Moja Babcia to dla mnie niedościgniony mistrz- nie czyta ze schematów, tylko patrząc na samo zdjęcie robótki potrafi dokładnie odwzorować wzór! Nie wiem do teraz, jak to możliwe, ale tak po prostu jest. Co najśmieszniejsze, Babcia uważa, że to ja jestem ta zdolniejsza, bo umiem czytać schematy. No cóż, możemy się kłócić :)
Wyrób Babci to sweterek dla mojej siostrzenicy, robiony jak widać wzorem urozmaiconym: wzór ryżowy z tyłu i w rękawkach, warkocze z przodu. Dodać do tego dziurki na guziki, których nigdy nie robiłam, bo się po prostu boję :p i dzieło gotowe :) Guzików jeszcze brak-jak doszyję, wstawię nowe foto.
Mam nadzieję, że kiedyś (niedługo) zrobienie takiego sweterka nie będzie mnie przerastać :)
A poniżej moje skromniutkie wytwory: skończona chusta i dwie robótki aktualne:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Dlaczego mi się nie chce?
Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Mam pomysły, mam materiały, czas też by się znalazł (choćby wieczorem, gdy dziecko już śpi), ale ...
-
Nie wiem czy pisałam, że ususzyłam trochę cytrusów - dwie pomarańcze i półtora limonki :) Niespecjalnie miałam pomysł, co potem...Ale wzięła...
-
Zimno i niefajnie, trzeba więc poprawić sobie nastrój :) Nie potrzeba wiele: wiklinowe wieńce, sztuczne kwiaty, klej na gorąco, sprzęt do ci...
-
A tak na poważnie - miałam pomysł i czas do realizacji i są trzy świąteczne (albo: okołoświąteczne) wieńce. Pierwszy to przeróbka wieńca z...




















